"Mój syn".
W tej chwili mam wizję Matki Bożej. Objawia się z bukietem pięknych różowych róż radości, które jeszcze nie zakwitły.
"Matko".
“Synu mój, przekazuję ci to w sercu jako znak niebiańskich błogosławieństw, abyś mógł doświadczyć pokoju i radości, których pragnę.
”Wróg próbuje zaprzątać twój umysł myślami, które nie pochodzą ze światła i które niepokoją cię, sprawiając, że martwisz się o jutro. Ale pozostań spokojny w miłości mojego Syna. Jest jeszcze czas, by wykonać to, co musisz. Czyń to z radością i nie martw się o jutro, lecz módl się i proś Boga, by ci pomógł”.”
‘Tak, Matko. Modlę się, Ojcze, o Twoją pomoc, Twoją mądrość i przewodnictwo Ducha Świętego’.’
“Módl się, synu mój,” Matka Boża mówi, “i zacznij, a dzieło zostanie doprowadzone do końca. Niech wieczna chwała światła mojego syna prowadzi cię, mój synu.
Tak, módl się i pokładaj nadzieję w Jego miłosierdziu. Pozwól Jezusowi, by poprzez ciebie wszystko wypełnił w miłości.
”Tak, pozwól mu, by poprowadził cię w swoim miłosierdziu”.”