Jezus mówi, “A teraz, synu mój, wsłuchaj się w moje serce. Wsłuchaj się w radość swojego Zbawiciela”.”
Przed oczami mam teraz obraz nieba wszechświata, usianego niezliczoną ilością wspaniałych gwiazdek, tak licznych, że przypominają wieczne pole nadziei. Są tak blisko mnie, że czuję, jakbym mógł ich dotknąć.
Pojawia się Jezus, uśmiechając się, “O tak, mój synu, w ostatnich miesiącach przeżyłeś w swoim życiu wielką mękę. Ale teraz pomagam ci przez to przejść. I tak, to już się dokonało. Idź z radością. Idź, idź z miłością. I raduj się, widząc kwiaty, które teraz wyrastają z nasion wiary, jakie zasiałeś przez te wszystkie lata w krajach, do których cię posłałem.
Nie rozdzielaj swojego serca i umysłu między dwa miejsca. Wróg wykorzysta to, by cię rozproszyć. Szukaj jednej drogi – niezależnie od tego, którą wybierzesz; kolejna będzie na ciebie czekać. Nic nie jest ostateczne dzięki mocy mojego Ducha; wszystkie dzieła są wieczne dla chwały mojej miłości. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus pragnęła, by jej misja trwała dalej w niebie, gdzie kwitnie do dziś. Czy rozumiesz?”
‘Tak, Panie. Niechaj w Tobie znajdę ukojenie. A gdy otworzy się przede mną droga, wybiorę tę, która zgodnie z Twoją świętą wolą i chwałą Ducha Świętego poprowadzi mnie.’